Gramofon - historia pięknego urządzenia.


Zastanawiałeś(-aś) się kiedyś, jak powstał gramofon i płyta gramofonowa? Zapraszamy do przeczytania niezwykłej historii, która jest początkiem takich produktów jak TRANSROTOR, czy też J.Sikora.

Gramofony hi end radykalnie różnią się od tych, które możemy spotkać w zwykłych sklepach audio. Wyznaczają tak wysoki standard odtwarzania muzyki, że wszyscy producenci hi-fi dążą do takich parametrów odsłuchu. Krótko mówiąc, są to często konstrukcje z napędem pasowym, resorowanym, gdzie od razu widać, że są to zupełnie inne produkty z high end owej półki. Dodatkowo w gramofonach high-end owych specjalnie zaprojektowane zasilacze, najnowszej generacji zapewniają dokładne ustawienia prędkości. To wszytko działa w połączeniu z unikalnym, ręcznie robionym silnikiem, dużo mocniejszym niż zwykle używany, który napędza ogromny talerz o dużej wadze z systememami napędu pasowego, co zapewnia doskonałą stabilność prędkości i niesamowite dozniania dźwiękowe. Dodatkowo gramofony są oszałamiająco wykończone np. w polerowanym chromie tak więc śmiało możemy powiedzieć, że tego rodzaju produkt to naturalny wybór wyposażenia dla tych, którzy wymagają tego, co najlepsze.

We wczesnych latach osiemdziesiątych XIX wieku miała miejsce konkurencja pomiędzy Thomasem A. Edisonem a zespołem Volta Laboratory Chichester A. Bell i Charles Sumner Tainter. Celem było przekształcenie fonografu z folii aluminiowej Edisona lub maszyny mówiącej z 1877 roku, w instrument, który mógłby zająć swoje miejsce obok maszyny do pisania, jako urządzenie do korespondencji głosowej. Wiązało się to nie tylko ze zbudowaniem lepszej maszyny, ale ze znalezieniem substancji, która zastąpi folię, jako nośnik zapisu. Na początku 1887 roku obie strony ogłosiły wynalezienie maszyny wykorzystującej woskowy cylinder, który był nacinany pionowo w celu dopasowania do wibracji dźwięku. Do odtwarzania została użyta ta sama maszyna, której użyto do nagrania, jak maszyna do folii aluminiowej. Edison, tak jak wcześniej, nazwał swój aparat z cylindrem woskowym fonografem natomiast Bell i Tainter nazwali swój aparat grafofonem. Ludzie woleli to pierwsze, ale żadna z maszyn nie odniosła wielkiego sukcesu. Ponieważ fonograf nie sprawdził się, jako urządzenie do dyktowania, firma Edisona zaczęła sprzedawać nagrane wcześniej cylindry woskowe z muzyką popularną, które można było odtwarzać w domu. W latach 90. XIX wieku rozwijał się przemysł nagraniowy, a w międzyczasie Bell i Tainter dokonali znacznych ulepszeń w swoim grafofonie i oni również weszli na pole rozrywki. Obie strony złożyły wniosek o patent na pionowe cięcie lub nacinanie wibracji dźwiękowych w cylindrze woskowym. Obie strony dokonały nagrań, dzięki czemu na grafofonie można było odtwarzać cylinder fonografu i odwrotnie.



Gramofon hi-end z xix wieku.


Zapis dźwięku na cylindrze.

Kiedy konkurowali ze sobą Edison z Bell/Tainter, Emile Berliner z Waszyngtonu zaczął interesować się przyszłością nagrywania i reprodukcji dźwięku. Tak jak wcześniej z telefonem Bella, zaczął od szczegółowego zbadania zarówno fonografu, jak i grafofonu, aby poznać zalety i wady każdego z nich. Wkrótce doszedł do następujących wniosków: woskowy cylinder, choć stanowił znaczną poprawę w stosunku do cylindra z folii aluminiowej, był zbyt miękki i kruchy, aby można go było nagrać na stałe. Wałek z woskiem szybko się zużywał, więc potrzebna była bardziej trwała substancja. Rowki wycięte w pionie (lub wycięte w górę i w dół) często nie były wystarczająco głębokie, aby trzpień nie ślizgał się po powierzchni cylindra. Aby tego uniknąć, zarówno fonograf, jak i grafofon miały rysik przymocowany do śruby pociągowej, która przenosiła go na cylinder. Stale głębokie rowki umożliwiłyby wyeliminowanie ślimaka podającego, ale wymagałoby to zastosowania czegoś innego niż cięcie pionowe. Wałek z miękkiego wosku nie mógł być masowo produkowany, więc jeśli nagrania miały kiedykolwiek być szeroko rozpowszechnione, potrzebna była jakaś metoda masowej produkcji. Wszystko to złożyło się na to, że w dziedzinie rejestracji i odtwarzania dźwięku zaistniała potrzeba innego typu maszyny, takiej, która nie używała miękkich cylindrów woskowych, takiej, która nie korzystała z pionowego rowka, który był na przemian głęboki z głośnymi dźwiękami i płytko z cichymi dźwiękami, i taki, który wykorzystywał stosunkowo twardy i trwały zapis, który można było łatwo odtworzyć w dużych ilościach. Problemy te zostały oczywiście dostrzeżone przez Edisona i Taintera, którzy byli w dużej mierze odpowiedzialni za grafofon, ale zanim pokonali wiele wad cylindra, zapis cylindryczny był już skazany na wymarcie przez zapis płytowy.



Gramofon historyczny.

Próby znalezienia najlepszego nośnika dźwięku.

Emile Berliner miał wiele prób i błędów przy tworzeniu gramofonu. Niektóre z nich zostały opisane przez wynalazcę, którą wygłosił w Instytucie Franklina w Filadelfii 16 maja 1888 r. Bardzo wcześnie w swojej pracy Berliner zdecydował się na format płyty w połączeniu z wibracją boczną użytą przez Leona Scotta w jego fonautografie. Scott opracował tę maszynę w latach pięćdziesiątych XIX wieku wyłącznie w celu wizualnego rejestrowania wibracji głosu, aby mogły być badane przez osoby zajmujące się ludzką mową. Wibracje zostały wywołane przez mówienie do dużego końca megafonu, którego małym końcem była cienka membrana, która mogła swobodnie wibrować. Cienki pędzelek przymocowany do membrany tworzyłby drobne ślady na poczerniałym szkle. Te boczne wibracje można było następnie sfotografować i zbadać. Najwyraźniej Scottowi ani nikomu innemu w tym czasie nie przyszło do głowy, że jeśli te małe ścieżki można naprawić, a następnie rysik ponownie przez nie przejdzie, miałby miejsce proces odwrotny i dźwięki byłyby odtwarzane przez duży koniec megafonu. Fonoautograf odegrał pewną rolę w rozwoju fonografu/grafofonu, chociaż zamiast dysku używano cylindrów, a zamiast drgań bocznych stosowano wibracje w górę i w dół. Berliner postanowił popracować z fonautografem. Najpierw spróbował odtworzyć delikatne linie, które wykonał na poczerniałym szkle, na mocniejszej substancji w procesie fotograwerowania. Berliner odkrył, że próba fotograwerowania powierzchni szklanego dysku była najeżona problemami dlatego też postanowił, że spróbuje procesu trawienia.

Jak powstały najwcześniejsze płyty gramofonowe?

Po wypróbowaniu wielu różnych substancji Berliner w końcu zwrócił się do cynku. Po wielu nieudanych próbach doszedł do procesu, w którym powlekał cynkowy dysk, wykonany ze zwykłego cynku z pieca, mieszanką wosku pszczelego i zimnej benzyny. Następnie zmywał powłokę cienkimi liniami wykonanymi przez igłę przymocowaną do membrany, tak aby wibrowała z boku na bok. Następnie, po pokryciu lakierem pustej rewersu krążka, zanurzał krążek w kwaśnej kąpieli. Po pewnym czasie kwas wytrawił drobne linie w rowki w cynku, pozostawiając pozostałe części dysku nietknięte. Dzięki wibracjom wbudowanym w cynk, płytę można było postawić na gramofonie i odtwarzać dźwięk za pomocą stalowej igły. Tak powstały najwcześniejsze płyty.

Nagrywanie i odtwarzanie na dwóch różnych urządzeniach.

W przeciwieństwie do maszyn cylindrycznych, które mogły być używane zarówno do nagrywania, jak i odtwarzania, metoda Berlinera wymagała dwóch maszyn, po jednej dla każdego procesu. Jako nazwę dla całej operacji wynalazca użył słowa „gramofon” (we wczesnych reklamach często było pisane Gram-o-phone). Jego najwcześniejsze patenty nosiły numer 372786, przyznany 8 listopada 1887 i numer 382 790, datowany 15 maja 1888. Berliner kontynuował patentowanie ulepszeń swojego gramofonu przez resztę stulecia, a nawet do wczesnych lat XX wieku, przez co niestety stracił kontrolę nad swoim biznesem gramofonowym.

Pierwsze płyty z twardej gumy po próbach różnych materiałów.

Kolejnym problemem stojącym przed wynalazcą było znalezienie sposobu na odtworzenie wzorcowego zapisu cynkowego. Najpierw musiał być galwanizowany. W rezultacie powstał metalowy odwrócony lub negatywowy zapis, którego rowki wysuwały się na zewnątrz, a nie do wewnątrz. Ten negatyw mógłby następnie zostać użyty do stemplowania kopii pozytywowych. Berliner próbował wielu substancji, w tym gipsu paryskiego i wosku uszczelniającego, z kiepskim skutkiem. W końcu przyszło mu do głowy, że odpowiedzią może być nowa substancja na rynku zwana celuloidem. Skontaktował się z wynalazcą celuloidu, JW Hyattem, który był pewien, że może dostarczyć dokładne kopie zapisów Berlinera. Na początku rzeczywiście wydawało się, że celuloid będzie bardzo udany, ale wkrótce stało się jasne, że materiał nie wytrzyma presji powtarzających się grań przy użyciu dużych, twardych stalowych igieł pod pełnym ciężarem ramienia i tuby. Berliner musiał zrezygnować z celuloidu. Wczesne krążki celuloidowe Berliner są bardzo rzadkie. Następnie zaczął kontaktować się z producentami wyrobów z twardej gumy. Nie wiadomo, z jaką firmą współpracował, ale wiadomo, że miał kontakt z India Rubber Comb Company z Newark w stanie New Jersey.

Lata 90 XIX pojawia się pierwszy gramofon oparty na podobnym działaniu jak dzisiejsze najlepszych światowych marek high end takich, jak: TRANSROTOR, J.SIKORA.

Na początku lat 90. XIX wieku Berliner wprowadził na rynek gramofon. Pierwsze na świecie próbki płyt nacinanych poprzecznie wydano nie w Stanach Zjednoczonych, ale w Niemczech. W 1887 Berliner uzyskał na gramofon ochronę patentową w Niemczech i Anglii. W 1889 wyjechał do Niemiec, aby zademonstrować swój nowy wynalazek niemieckim naukowcom. Podczas wizyty w rodzinnym Hanowerze skontaktowali się z nim przedstawiciele firmy Kammerer i Reinhardt, która produkowała zabawki w miejscowości Waltershausen. Zaproponowali wprowadzenie na rynek małych krążków i małych ręcznie toczonych maszyn. Berliner zgodził się i w konsekwencji przez kilka lat w Niemczech produkowano pięciocalowe płyty „Berliner Grammophon”, a część z nich eksportowano do Anglii. Niektóre z pierwszych krążków były wykonane z celuloidu, natomiast późniejsze wydania tłoczone były z twardej gumy. Cała operacja była jednak na bardzo małą skalę i dziś te małe krążki są naprawdę bardzo rzadkie. Po powrocie do Ameryki Berliner zawarł porozumienie z kilkoma nowojorskimi sponsorami i razem założyli mało znaną firmę American Gramophone Company. (Organizacja ta była całkowicie nieznana, dopóki nie została odkryta niedawno przez badania Raymonda Wile'a w latach 90.) Okazało się jednak, iż najwyraźniej nigdy tak naprawdę firma nie rozpoczęła swojej działalności. Następnie Berliner otworzył United States Gramophone Company w Waszyngtonie, DC. i w 1913 Berliner oświadczył, że założył firmę mniej więcej w tym czasie, kiedy przestawił się z krążków celuloidowych na gumowe. Zgłoszenie patentowe na dyski z twardej gumy zostało złożone w 1893 r. Gramofon i płyty Berliner zyskały popularność a zostały wprowadzone na rynek w 1894 roku, rok po złożeniu wniosku o patent dotyczący płyt gumowych. Organizacja United States Gramophone Company w Waszyngtonie DC w 1894 r. zapoczątkowała prawdziwy początek ogromnego przemysłu muzycznego, nie tylko w USA.

Jakie atrybuty płyty gramofonowej spowodowały jej szybką popularność?

Do 1894 roku wszystkie płyty były cylindrami przeznaczonymi do odtwarzania na maszynach cylindrycznych. Te cylindry były wykonane ze związków woskowych, łatwo pękających i łatwo zużywających się. Nie mogły być produkowane masowo i można je było kopiować w ograniczonych ilościach jedynie za pomocą środków mechanicznych lub pantograficznych. Zamiana cylindrów wykonanych ze związków woskowych na płyty z twardej gumy to był przełom, który umożliwił masową produkcję. Niedługo po utworzeniu United States Gramophone Company Berliner nie był przekonany do płyt tłoczonych z twardej gumy. Niektóre były wysyłane z firmy gumowej z gładkimi plamami i innymi defektami. W związku z tym Berliner zwrócił się do firmy Duranoid, która produkowała części elektryczne z mieszanki szelaku. W 1895 Berliner wysłał Duranoidowi niklowaną matrycę, a firma zwróciła mu tłoczenie z szelaku, które było pod każdym względem lepsze od tłoczeń z twardej gumy. W połowie roku wszystkie krążki Berliner były produkowane już przez Duranoida, jako produkt wyższej jakości.